Lomografia.
Ostatniemy czasy wciagnela mnie bardzo, musze przyznac, lomografia. W moim foto plecaku obok zestawu obowiazkowego do pracy, nosze teraz caly czas swoja Woce z zapasowym filmem. W calej tej zabawie, tym entuzjazmie, ktory mnie ogarna wykorzystuje przeterminowane Kodaki. Na zalaczonym obrazku widac moj zestaw obowiazkowy do zabawy ![]()

Woca zjada sredioobrazkowe, 120mm, filmy. To byl tez zawsze moj plan, sredni format z kiepska optyka i przeterminowane filmy. Niedawno jednak poszerzylem grono sprzetow do zabawy o 35 milimetrowego Action Samplera. Do niego wlasnie udalo mi sie dzisiaj kupic przeterminowane o rok filmy Fuji. Jak widzicie, dobrze ze napisali nazwe uzywajac lacinskiego alfabetu, bo ciezko byloby przeczytac
Ciekawi mnie, czy ktos z Was poznaje co to za jezyk?

Efekty zabaw lomografami, jak zawsze, zamieszcze tutaj i na glownym blogu.
Sebastian Bar said,
March 23, 2006 @ 11:34 am
skąd to mamy filmy, aż z tak daleka….